czwartek, 18 września 2014

Nowa pasja: bransoletki z kamieni półszlachetnych i szkła

Hej! :)
Dzisiaj szybka notka, w której chciałabym podzielić się z Wami tym co ostatnio zajmuje mój wolny czas. 
Jakiś czas temu zobaczyłam u mojej koleżanki bardzo ładną biżuterię, troszkę poszperałam w internecie i oto są :D moje pierwsze własnoręcznie wykonane bransoletki z kamieni półszlachetnych oraz matowego szkła weneckiego.










Obdarowałam już pół rodziny oraz oczywiście w pierwszej kolejności samą siebie ;p
Dajcie znać co o nich sądzicie! :)


wtorek, 9 września 2014

Malutkie zakupy kosmetyczne ostatniego tygodnia :)

Witajcie kochani! :)

Pogoda za oknem coraz bardziej jesienna, nie pozostaje nam nic innego niż poprawa humoru poprzez zakupy. :)

Chciałabym pokazać Wam 4 produkty, które ostatnio wpadły w moje łapki z czego 3 z nich już znam i będę mogła powiedzieć Wam o nich nieco więcej.





1. Marion, Błyskawiczna odżywka do włosów.
Jak ona pachnie! Jest to taki słodki, owocowy zapach, który długo utrzymuje się na naszych włosach. W obietnice producenta o intensywnej regeneracji, wzmocnieniu i świetlistym połysku nie wierzę, ale do rozczesywania i ujarzmienia włosów sprawdza się idealnie.
Cena również zachęca, 8zł :)

2. Yves Rocher, żel pod prysznic i do kąpieli, kokos, 400ml.
Od jakiegoś czasu pokochałam kremowe żele pod prysznic! Poza tym produktem mam jeszcze dwóch innych ulubieńców, ale o tym pewnie też pojawi się osobny wpis. :)
Żel z Yves Rocher jest bardzo delikatny, cudownie otula naszą skórę jednocześnie wspaniale ją nawilżając. Zapach żelu nie jest nachalny, utrzymuje się na skórze po kąpieli.
Dodatkowym plusem jest to, że zawiera składniki pochodzenia naturalnego oraz pH neutralne dla skóry. Po użyciu tego produktu mogę darować sobie balsam ;)

3. Płyn micelarny 3w1, Garnier.
400ml dobroci :D Świetny płyn, zmywa makijaż oczu, nie podrażnia, niesamowicie wydajny!
Dla mnie porównywalny do płynu L'oreal Ideal Soft.
Aktualnie dostaniecie go w Biedronce za około 12zł. Nic tylko brać! :D

4. Musujące tabletki do kąpieli stóp.
Mała nowość z Biedronki, jeszcze nie testowałam. Jest też wersja dla dłoni.
Kosmetyk ten ma za zadanie zmiękczyć naskórek, przyśpieszyć jego regenerację. Pachnie dla mnie miętą i cytryną. Bardzo przyjemnie :)
Cena: chyba 6zł :)

A jak Wasze zakupy kosmetyczne? :)

środa, 3 września 2014

Polecane kosmetyki do 15zł - tusz do rzęs!

Hej! :)

Po "małym" wypadku przy pracy podczas używania tuszu z Lovely pump up (zaczęły mi po nim wypadać rzęsy!!!) miałam uraz do tanich tuszów a już szczególnie w żółtym opakowaniu ;p

Jednak ten tusz dostałam w prezencie i pomyślałam - w sumie czemu nie?
Spróbuję.

I to jest naprawdę bardzo dobry produkt! Świetnie się trzyma na rzęsach, nie osypuje się, nie skleja rzęs. Mały ideał ;)
Znajdziecie go w każdym Rossmannie za około 12zł, więc wydatek żaden w porównaniu do drogich tuszów a działanie (dla mnie) nie za wiele się różni.

A mowa tu o... Studio Lash 3D volumythic mascara - Miss Sporty




Znacie ten kosmetyk? Polecacie? Jakie są Wasze ulubione tusze do rzęs? :)

wtorek, 2 września 2014

Zamiana pasty w maskę czyli Ziaja liście manuka :)

Hej! :)
Chyba każda z Was słyszała już o nowej serii firmy Ziaja - liście manuka. Kosmetyki te w kilka chwil zdobyły ogromną popularność w blogowym świecie.
I chyba nie ma się czemu dziwić ;)
Gdy seria ta wchodziła na sklepowe półki udało mi się kupić zestaw krem mikrozłuszczający na noc + pasta oczyszczająca. Kremu używam dopiero od tygodnia, ponieważ zawiera 3% kwas migdałowy i wolałam poczekać aż na niebie będzie trochę mniej słonecznych promieni. Natomiast pastą zajęłam się od razu!
A właściwie bardziej peelingiem a nie pastą bo taką właśnie konsystencję ma ten kosmetyk.

Na pewno nie polecam go dla osób z cerą wrażliwą - nawet na mojej mieszanej cerze czasem wywołał podrażnienia więc wolę nawet nie myśleć jaki skutek mógłby przynieść kontakt z tą pastą osoby o delikatne cerze. Jako peeling sprawdził się ok, ale bez większego "szału". Zwykły peeling jakich wiele.

Ostatnio jednak miałam coraz więcej wyprysków na skórze twarzy i niemiłych niespodzianek. Użyłam tej pasty jako maseczki - po kilku minutach zastyga na naszej twarzy. Trzymałam ją w takiej postaci około 30 minut a efekt był oszałamiający. A że liście manuka to nic innego jak liście drzewa herbacianego działają podobnie jak olejek czyli posiadają dodatkowo działanie bakteriobójcze.  Po kilku użyciach pryszcze ładnie wysuszone, cera gładka, zniknęła "kaszka" z czoła. 
W duecie z benzacne pozbyłam się całkowicie wszystkich niespodzianek z mojej twarzy!

Oczywiście przy takiej kuracji trzeba pamiętać o nawilżaniu skóry, ale o tym chyba każda z nas wie. :)
Jednym słowem - polecam, ale jako maseczkę! 


wtorek, 26 sierpnia 2014

O docenieniu ŻYCIA słów kilka

Witam Was wszystkich po niesamowicie długiej przerwie. Od ostatniego wpisu minęły 4 miesiące, czyli tyle ile jest potrzebne aby docenić życie.
Kochani, czy wiecie jak niesamowicie jesteście szczęśliwi będąc teraz w domu/pracy/ pociągu lub w każdym innym miejscu?
Czy wiecie jak ogromne macie szczęście, że mogliście dziś rano wstać z łóżka?
Czy rozumiecie ile posiadacie mogąc umyć zęby, zjeść obiad, pójść na spacer czy na zakupy?
Dziwne, prawda? Przecież to codzienne czynności, na które nie zwracamy uwagi. Rzeczy, które nam umykają.
MUSICIE to doceniać!
Dlaczego?

Kwiecień 2014 - trafiam na oddział onkologii z wykrytym guzem nowotworowym, jeszcze nie wiadomo w jakim stopniu złośliwym. Do szpitala idę w poniedziałek, na wtorek wyznaczono operację. Jakby celowo o godzinie 20:00 przyniesiono mi szczegółową wypiskę wszystkich możliwych komplikacji oraz opis mojej choroby (fajna lekturka przed snem! - gratulacje). W końcu zasypiam.
Wtorek - jakoś to będzie, nic już nie zmienię. Nie boję się już nawet, może trochę narkozy, jak każdy.
Operacja trwała 3 godziny, pełno bandaży i opatrunków ale nie boli. To najważniejsze.
Lekarz stwierdza, że guz był "brzydki". Co mogę teraz poradzić, nie moja wina, że w wieku 17 lat zostałam źle zdiagnozowana. Swoją drogą, byłam bardzo młoda gdy przyszło do mnie to coś.
Na operację czekałam 3 miesiące, na wyniki badania histopatologicznego 2 tygodnie a wydawało się wiecznością.
Piątek przed weekendem majowym - telefon! Są wyniki. Godzina 10:30, odebrać można do 13:00. Do szpitala 100km. Zaczęła się gonitwa, przecież nie byłabym w stanie czekać jeszcze przez dwa dni wiedząc, że są wyniki. Udało się, o 12:45 wbiegam do szpitala.
Co było dalej? Trudno powiedzieć, pamiętam tylko trzęsący się głos i nogi jak z waty. Cały świat nie istniał.
Z trudem podpisałam się na karcie potwierdzającej odbiór.
Wychodzę z pokoju, zaglądam w wynik. Kilka słów po łacinie... trudno mi coś zrozumieć.
Lecę na konsultację do lekarza, widzę z daleka moją Panią Doktor. Czekałam bardzo krótko w porównaniu do ilości osób przed gabinetem, poprosiła mnie bez kolejki.
Wystarczyło jedno jej słowo aby polały się łzy... szczęścia!!!
Możecie sobie wyobrazić jak to jest dostać nowe życie, jak trzęsą się ręce i uginają kolana.
Najpiękniejszy dzień! Wychodząc z gabinetu nadal płakałam i uśmiechałam się jednocześnie. Nieznajomi ludzie przed gabinetem cieszyli się moim szczęściem, gratulowali. Byłam taka szczęśliwa!

I nadal jestem szczęśliwa! :)
Życzę Wam abyście po przeczytaniu tego wpisu chociaż minimalnie bardziej zaczęli doceniać życie czyli najpiękniejsze co nas spotkało!


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Moje pierwsze paznokcie hybrydowe

W ostatnim poście pisałam Wam o zestawie do manicure hybrydowego, który udało mi się skompletować. W komentarzach pisałyście żebym pochwaliła się jak zacznę już coś z tymi lakierami wyczyniać :)
Dzisiaj więc króciutko, trzy pierwsze wykonane przeze mnie paznokcie hybrydowe. Proszę o wyrozumiałość - dopiero się uczę i wszystkie niedociągnięcia postaram się poprawić :)

Dajcie znać co o tym sądzicie, bardzo mi na tym zależy!




poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Mój zestaw startowy: manicure hybrydowy

Hej! :)
Ostatnio postanowiłam wypróbować manicure hybrydowy i wierzcie mi lub nie - raczej nie powrócę już do "zwykłych" lakierów do paznokci. A dlaczego? Głównie ze względu na trwałość (normalny lakier trzyma się na moich paznokciach maksymalnie 3 dni) a także czas wysychania - paznokcie mogę pomalować wieczorem i mam pewność, że rano nie znajdę na nich odciśniętych śladów przez poduszkę ;)
Szukałam informacji na jaką firmę lakierów postawić i wybrałam Cosmetics Zone. Lakiery kosztują ok. 25zł za buteleczkę a są porównywalne do tych z wyższej półki.



Na początek mojej przygody kupiłam:
- clenaer do odtłuszczania płytki paznokcia, który był w zestawie razem z bazą i topem;
- płyn do dezynfekcji;
- aceton do ściągania lakieru;
- płyn usuwania do skórek Sally Hansen;
- szczoteczkę do manicure;
- cążki do skórek;
- radełko-kopytko do skórek;
- pilniczek i polerkę;
- waciki bezpyłkowe;
- lampę - podstawa do wykonania tego rodzaju manicure. ;)

Oczywiście kupiłam również kilka lakierów oraz oliwkę do skórek. Wydawać może się, że jest tego bardzo dużo ale taką "inwestycje" robimy tylko na początku.


Napiszcie mi koniecznie czy miałyście styczność z lakierami hybrydowymi i jakie firmy polecacie :)