czwartek, 7 listopada 2013

Carmex wiśniowy vs. Alterra rumiankowa

Jak widać po tytule dziś przychodzę z krótkim porównaniu dwóch znanych pomadek do ust, które o tej porze roku są niezbędne.
Carmex kupiłam już jakiś czas temu kiedy był wielki szał na te pomadki. Czy się sprawdził? Nie do końca.
Alterra natomiast jest ze mną od niedawna, ale już zdążyłam się z nią bardzo zaprzyjaźnić.
Zapraszam do krótkiego porównania :)


Alterra:
- cena: ok. 5-6zł
- pojemność 10g
- zapach: dla mnie przyjemny, jednak czytałam, że inne dziewczyny na niego narzekają    
- długo utrzymuje się na ustach
- nawilża! (czego nie można powiedzieć o Carmexie)
- brak parafiny w składzie    
- dostępna tylko w Rossmannie

Carmex:                                                                      
- cena:  ok. 7-8zł
- pojemność 4,8g  
- zapach: chemiczny mentol z wyczuwalną nutą wiśni
- przy niskiej temperaturze twardnieje i nie można go wycisnąć
- moich ust nie nawilżał, tworzył jedynie zewnętrzną powłoczkę (parafina w składzie)
- szybko znika z ust
- dobrze sprawdza się jako ochrona przy wyjściu na duży mróz, ale na pewno nie jako pomadka      nawilżająca nasze usta
- większa dostępność niż w przypadku Aterry

Zdecydowanie wolę pomadkę z Alterry, jeśli szukacie czegoś co nawilży Wasze usta serdecznie ją polecam :)

A Wy jakie pomadki stosujecie? Miałyście którąś z wymienionych?

poniedziałek, 4 listopada 2013

Łagodzący krem HydraAdapt od Garniera

Moja cera potrzebuje dużej dawki nawilżenia. Jakiś czas temu skusiłam się na zakup tak szeroko reklamowanego kremu Garniera - HydraAdapt do cery normalnej i suchej.
Ma on za zadanie nawilżyć naszą  skórę do 24 godzin, przywrócić jej równowagę i wygładzić. Zawiera ekstrakt z błękitnego lotosu.

Jak sprawdził się na mojej wrażliwej skórze?
Bardzo dobrze!
+ posiada lekką, przyjemną konsystencję
+ wygodne opakowanie - tubka stojąca na wieczku
+ miły zapach
+ łagodzi uczucie ściągnięcia, które towarzyszy mi po demakijażu i umyciu twarzy
+ bardzo szybko się wchłania
+ po użyciu skóra staje się miękka i gładka
+ tani: koszt ok. 10zł
+ spełnione obietnice producenta

Minusy? Kilka razy, gdy nałożyłam go pod makijaż i nie zdążył wystarczająco się wchłonąć podkład delikatnie się zważył. Jednak gdy odczekam do całkowego wchłonięcia kremu tworzy on bardzo fajną bazę pod makijaż.

Nie wiem jak spisują się pozostałe kremy z tej serii, ale ten zdobył moje serce! :)
Z pewnością kupię go po raz kolejny.

źródło: glamki.pl
Posiadacie któryś z tych kremów? Jak wrażenia? :)

środa, 16 października 2013

Ciekawostki dotyczące aloesu :)



Ostatnio miałam bardzo ciekawy wykład na temat działania aloesu. Chciałabym się dziś z Wami podzielić kilkoma ciekawostkami :)

1.  Aloes występuje wszędzie, gdzie temperatura powietrza przekracza 4°C.

2. Jest to wieloletni sukulent liściasty zapylany przez ptaki.


3. Kwiaty aloesu są bogaty w nektar; mają kolor czerwony, pomarańczowy lub żółty.


4. Nazwa Aloe vera stosowana jest na potrzeby handlowe - dużo łatwiej ją wymówić i zapamiętać niż Aloe barbadiensis ;)


5. Poszczególne części aloesu wykazują inne działanie:

          - część wewnętrzna czyli żel aloesowy wykazuje działanie: przeciwzapalne, immunotropowe - znacznie poprawiające naszą odporność
            zastosowanie: uszkodzenia skóry promieniami UV i rentgenowskimi, wrzody żołądka i dwunastnicy, trudno gojące się rany, trądzik (działanie bakteriobójcze - niszczy bakterie beztlenowe), odmrożenia
          - część zewnętrzna czyli mleczko aloesowe (Alona - gorzki sok z zielonej części liścia) wykazuje działanie przeczyszczające (tym samym wspomaga też nasze trawienie i pracę jelit)

6. Za silne działanie aloesu na układ odpornościowy odpowiada substancja - acemannan.

7. Znanych jest 360 gatunków aloesu.

8. Jego główne występowanie to Afryka Południowa, Madagaskar, Półwysep Arabski.

9. Dodatkowo aloes wykazuje również działanie: przeciwgrzybicze i antyoksydacyjne. 

10. Początkowo aloes służył do balsamowania zwłok.

W jakich preparatach znajdziemy aloes?


źródło: www.doz.pl

Najbardziej znanym preparatem jest Biostymina. Zawiera ona wyciąg z aloesu drzewiastego i jest stosowana w infekcjach górnych dróg oddechowych i stanach obniżonej odporności.










źródło: www.doz.pl

Preparat dla dzieci z aloesem to BioaronC. Poza aloesem zawiera też sok z aronii i witaminę C. Stosowany w infekcjach górnych dróg oddechowych i w braku apetytu. 








Alax, drażetki, 20 szt.






Natomiast w przypadku zaparć zastosujemy aloes zawarty w preparacie ALAX. Pobudza on perystaltykę naszych jelit co powoduje działanie przeczyszczające. 





Sama od pewnego czasu piję sok z aloesu z firmy Labolatoria Natury :)
Słyszałam, że jest bardzo niesmaczny - i tego też się obawiałam. Jak później się okazało niesłusznie :).

Sam czysty sok ma nieprzyjemny smak jednak stosowany zgodnie z przepisem na butelce:
"5 łyżek dzienne, na godzinę przed posiłkiem - rozcieńczyć przed spożyciem z wodą lub sokiem owocowym w stosunku 1:1"
smakuje całkiem dobrze.  :)

Należy jednak pamiętać, że otworzony sok możemy przechowywać w lodówce przed miesiąc.


A Wy zetknęłyście się już z aloesem? W jaki sposób go stosujecie? Słyszałam, że dobrze działa na włosy jednak nigdy nie zgłębiłam tego tematu - może Wy mi coś podpowiecie :)



czwartek, 3 października 2013

Zmywacz do paznokci, którego nie polecam.

Krótka notka o zmywaczu do paznokci Simple Beauty - aloes ultra strong. 



"Bezacetonowy zmywacz do paznokci, wyjątkowo szybko zmywa lakiery o intensywnych kolorach i z dodatkiem brokatów. Posiada właściwości nawilżające oraz wyrównujące koloryt płytki paznokcia"

Za 150ml produktu płacimy ok. 4zł - cena więc bez zarzutów.



Zmywacz jak to zmywacz - dużych wymagań co do jego działania nie mam.
Na początku spisywał się bardzo dobrze. I tak sobie go stosowałam i stosowałam aż nagle spojrzałam na moje paznokcie (a co gorsze na skórki) i nie mogłam zrozumieć skąd nagle wziął się tak zły ich stan! Po chwili wiedziałam, że to wina tego zmywacza.
Strasznie przesuszył mi skórki i płytkę paznokcia. Po jego odstawieniu już pomału widzę poprawę.

Na pewno więcej już go nie kupię.

 Zastanawiam się nad zielonym zmywaczem o zapachu migdałów z Isany. Miałyście? Polecacie?



A obecnie paznokcie ratuję serum wzmacniającym z wapniem i witaminą C z firmy Lovely.

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=14789

Stosuję je kilka razy dziennie i po kilku dniach zauważyłam poprawę w wyglądzie skórek; paznokcie też wydają się być mniej przesuszone i mocniejsze. Serum bardzo ładnie wchłania się w płytkę paznokcia i przyjemnie pachnie.
Słyszałam o niej wiele dobrego.
Mam nadzieję, że ta odżywka doprowadzi moje paznokcie do ładu. :)


Jakie zmywacze do paznokci polecacie?




wtorek, 24 września 2013

Zakupy: torebka MIZENSA Hailee ze strony eTorebka.pl

Jakiś czas temu złożyłam zamówienie na stronie etorebka.pl. Potrzebowałam dużej torby na studia, która pomieści zeszyt, segregator i jeszcze zostanie w niej miejsce na coś do jedzenia i picia na cały dzień.
Torbę MIZENSA widziałam już nie raz. Miałam więc świetny powód do jej kupna i to właśnie ją wybrałam. :)
Jej regularny koszt to 99zł, ale obecnie jest  promocja i kosztuje 89zł. Dodatkowo posiadałam od koleżanki kod rabatowy -10% więc zapłaciłam za nią 81zł a nie 99zł. :)

Tutaj podaje Wam link do zdjęć torby na stronie internetowej: http://etorebka.pl/sklep-produkt.php?f=0473

W rzeczywistości wygląda tak:





Jest bardzo pojemna; włożyłam do niej segregator i dwa zeszyty A4 i jeszcze zostało dużo miejsca.
Dodatki są koloru srebrnego.


Wysyłka torby była wręcz ekspresowa - otrzymałam ją już na drugi dzień :)

Dodatkowo przy zakupie otrzymałam kod rabatowy -10% na zakup torebek z serii MIZENSA. W chwili obecnej nie planuję kupować kolejnej torby, ale może Wam ten kod się przyda:
c6bac47e
Kod jest ważny do 16.12.2013r. :)

Miałyście już może okazję robić zakupy na tej stronie? Podzielcie się wrażeniami co do jakości torebek.

poniedziałek, 23 września 2013

Aktualizacja: wrzesień 2013

Hej! Wracam do Was z małą włosową aktualizacją. Jakoś rok temu bardzo zainteresowałam się tematyką pielęgnacji włosów. Czytałam, kupowałam, testowałam i tak w kółko. Chciałam wszystkiego spróbować na raz. Obecnie ta "obsesja" już mi minęła, ale nadal staram się dbać o włosy.
Na chwilę obecną prezentują się tak:

Szału nie robią, ale dla mnie ich stan jest zadowalający :)
Do ich pielęgnacji używam:
- szampony: Babydream, Barwa ziołowa, Garnier Grapefruit Tonic
- odżywki: Nivea Long Repair, Elseve Arginine Resist, Balsam nawilżająco-regenerujący z Apteczki Babuni
- maska: Gloria
- końcówki: Eliksir Gliss Kur
- odżywki w sprayu: Gliss Kur z płynnym jedwabiem, Gliss Kur z kompleksem płynnej keratyny.
Obecna długość to chyba niecałe 60cm. Marzy mi się jeszcze ok. 5-6cm i więcej nie chcę. Taka długość podoba mi się najbardziej.

Wszystko na dzisiaj; mam nadzieję, że wrócę do aktywnego blogowania! :)


środa, 3 lipca 2013

Zakupowy post! + powrót :)

Wracam do blogowego świata! :) Długo mnie tu nie było... oj bardzo długo. Co się na to złożyło? Zupełny brak czasu na cokolwiek. Przygotowywałam się do egzaminów - a co za tym idzie: nauka, nauka, nauka... oraz  praktyki. Mimo wszystko nadal starałam się dbać o włosy. Teraz w końcu mam zasłużone wakacje! 
Chciałabym Wam pokazać kilka rzeczy, które ostatnio udało mi się kupić :)





1. Odżywka Nivea Long Repair - stosowałam ją do tej pory tylko kilka razy więc nie mogę za dużo powiedzieć na jej temat. Bardzo podoba mi się jej gęsta konsystencja i zapach. Cena: 8zł

2. Dezodorant Adidas for Women Pro Clear - kupiłam już chyba piąte opakowanie i jak narazie jest to mój ulubieniec; bardzo dobrze chroni i ładnie pachnie. Cena: 10zł

3. Pianka do golenia Venus z ekstraktem z melona i grejpfruta - świetna pianka, która jednocześnie bardzo dobrze nawilża skórę. Zapach egzotycznych owoców jest baaardzo przyjemny. Cena: 6zł

4. Płyn micelarny BeBeauty do demakijażu - wszystkim dobrze znany i powszechnie lubiany micel z Biedronki. Pomimo tego, że został wycofany ze sprzedaży udało mi się jeszcze go kupić i wypróbować. Cena: 4,50zł


5. Kuracja nawilżająca; krem redukujący podrażnienia na dzień ZiajaMed - skóra mojej twarzy potrzebowała silnego nawilżenia. Skusiłam się na ten kremik i coś czuję, że pozostanie ze mną na bardzo długo :) Cena: 13zł

6. Micelarny żel nawilżający BeBaeuty do mycia i demakijażu - żel ten bardzo fajnie sprawdza się w kwestii demakijażu. Zobaczymy czy wpłynie na stan nawilżenia mojej cery. Cena: 5zł

7. Lakier do paznokci o piaskowej strukturze Golden Rose Holiday nr 66 - nie miałam go jeszcze na paznokciach więc nic na jego temat powiedzieć nie potrafię. Cena: 13zł

8. Seche Vite Dry Fast Top Coat - znany wszystkim top, który działa cuda. Lakier po jego użyciu wysycha w ciągu 10-15minut i jest nie do zdarcia :) Cena: na allegro ok. 20zł   

Stosowałyście któryś z tych produktów? Jak  wyglądają Wasze ostatnie zakupy kosmetyczne? :)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Celia, intensywnie regenerująca maska do włosów


Wypróbowałam dziś kolejną nowość a mianowicie intensywnie regenerującą maskę do włosów firmy Celia.

Pojemność: 12ml
Cena: 1,30zł

Co mówi nam producent: 
Maska przeznaczona do włosów osłabionych, przesuszonych  matowych, zniszczonych zabiegami fryzjerskimi, niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, niewłaściwą dietą.

Składniki aktywne: keratyna, prowitamina B5, wyciąg  z bambusa wnikają w głąb włosa oraz skutecznie odbudowują jego strukturę  dostarczając niezbędnych elementów odżywczych. Filtr UV chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.
Lekka formuła nie obciąża włosów.

Sposób użycia: wmasować maskę w umyte wilgotne włosy i pozostawić na 3-5 minut. Dokładnie spłukać.

Opakowanie maski to jednorazowa saszetka, która starczy na jednorazową aplikację maski.
Zapach: dziwny, niezbyt przyjemny, dość chemiczny.
Konsystencja: dość gęsta, jak to na maskę przystało :)

Moja opinia:
Dostępność maski jest dość kiepska. Widziałam ją tylko w jednej małej drogerii. Po nałożeniu na włosy trzymałam ją trochę dłużej niż zaleca producent - około 30 minut. Jeśli chodzi o działanie to spodziewałam się chyba czegoś lepszego. Faktycznie włosy były błyszczące i sypkie, ale podobny efekt daje u mnie maska Alterry. Trudno mi określić jej działanie po jednorazowym użyciu. Ciekawe jak sprawdziłaby się na dłuższą metę. Raczej już się o tym nie przekonam. Pomimo w miarę zadowalającego efektu zapach maski był dla mnie bardzo nieprzyjemny i jest to jeden z powodów, dla których na chwilę obecną nie sięgnę więcej po ten produkt. Być może skuszę się kiedyś na drugą maskę firmy Celia o działaniu głęboko nawilżającym.
Taka forma maski jest jednak bardzo fajną alternatywą na wyjazd gdy mamy mało miejsca w kosmetyczne.

Stosowałyście maski firmy Celia? Co sądzicie o takich jednorazowych produktach?





czwartek, 4 kwietnia 2013

Odżywka Gliss Kur Oil Nutritive

Długo szukałam maski do włosów Gliss Kur z 7 olejami. Niestety nigdzie jej nie było więc postanowiłam skusić się na odżywkę z tej samej serii. 
Wrażenia? Rewelacja! :) Ale o tym za chwilę.

Producent zapewnia, że produkt redukuje rozdwajania końcówek aż do 90% i ułatwia rozczesywanie włosów. Kompleks z płynną keratyną naprawia uszkodzenia włosów zarówno na powierzchni jak i w ich wnętrzu. 
Odżywka zawiera 7 olejkówolej arganowy, olej  makadamia, oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek moreli, olej marula i olej sezamowy.


Pojemność: 200ml
Cena: ok. 11zł


Opakowanie: Praktyczne opakowanie stawiane na dozowniku (odżywka spływa w jego kierunku i nic się nie zmarnuje). 
Zapach: Piękny, idealny, niesamowity! :)
Konsystencja: Gęsta, nie jest lejąca, sprzyja dobrej wydajności. Podobna do Garniera Awocado i masło karite (klik)


Moje wrażenia:
Jest rewelacyjna! Jestem bardzo zadowolona z efektów. Włosy po użyciu odżywki są wygładzone i miękkie. Dzięki obecności olejków nadaje włosom blask. Spotkałam się z opiniami, z których wynikało, że może obciążyć włosy - u mnie jednak nic takiego nie miało miejsca. Odżywka posiada w składzie silikony. Osobiście nigdy nie odrzuciłam całkowicie silikonów w kosmetykach do włosów, ponieważ zwyczajnie im służą. Raz na jakiś czas zamiennie stosuję odżywkę bez silikonów. Po użyciu Gliss Kur Oil nutritive włosy wyglądają bardzo zdrowo! 
Z pewnością mogę Wam ją polecić :)

Stosowałyście może produkty z tej serii? Jakie jest Wasze zdanie - odżywki z silikonami czy  zdecydowanie bez nich?

wtorek, 26 marca 2013

Podsumowanie miesiąca ćwiczeń :)

Z pewnością słyszałyście już o ćwiczeniach pani Ewy Chodakowskiej. Jakiś czas temu stało się o nich dość głośno i pomyślałam - też spróbuję, a co tam! :) Zawsze uciekałam od wszelkiej aktywności fizycznej  więc postanowiłam w końcu coś zmienić.
Dokładnie 28 lutego wykonałam mój pierwszy Skalpel  (a właściwie jego połowę, ponieważ więcej nie dałam rady).   W ciągu tego miesiąca wykonywałam również Skalpel II i Turbo spalanie. Im częściej je robiłam, tym łatwiej szło. :)



Starałam się ćwiczyć 3 razy w tygodniu, na tyle ile tylko mogłam. 

Zaczęłam od Skalpela i to właśnie ten trening wykonywałam najczęściej. Są to 42 minuty treningu na ramiona, nogi, pośladki i brzuch. W momencie wydechu napinamy mięśnie brzucha. Czuć jak pracują wszystkie mięśnie. Jest to trening dla wszystkich! (szczególnie dla tych początkujących ;) ). P. Ewa Chodakowska obiecuje nam pozbycie się cellulitu i wyrzeźbienie ciała.

Następnie wybór padł  na Skalpel II. Są to 3 zestawy ćwiczeń angażujące mięśnie pośladków i brzucha. Bardziej męczące od tradycyjnego Skalpela. Do wszystkich ćwiczeń wykorzystujemy jednak krzesło. Te ćwiczenia dają już trochę bardziej popalić, pojawia się pot - ale to dobrze! :)

Kilka razy pokusiłam się na wykonanie treningu Turbo spalanie. Bardzo, bardzo intensywny i męczący trening! 9 rund po dwa ćwiczenia. Trening dla osób bardziej zaawansowanych. Ćwiczenia nie należą do prostych, ale satysfakcja po ich wykonaniu gwarantowana!

"Po 10 treningach poczujesz różnice. 
Po 20 treningach zauważysz różnice. 
Po 30 treningach będziesz mieć nowe ciało"

Najlepsze w tych ćwiczeniach jest wspaniałe uczucie po ich ukończeniu! Dało się radę pokonać własne słabości. :) A to, że dodatkowo można w ten sposób fajnie wymodelować ciało to również dodatkowy plus. Te ćwiczenia uzależniają! :) 

Jakie efekty uzyskałam w ciągu miesiąca ćwiczeń
Ile cm mi ubyło:
Talia: -2cm
Brzuch: -1cm
Biodra: -2cm
Uda: -2,5cm
Łydki: -1cm
+ waga: -2kg

Zachęcam Was wszystkich do wykonywania tych ćwiczeń. Są rewelacyjne! I wyjątkowo dobrze poprawiają humor! :)

Ćwiczycie z Ewą Chodakowską lub macie chęć? A może wykonujecie inne ćwiczenia dające fajne efekty?
Pochwalcie się! :)


niedziela, 17 marca 2013

Aktualizacja włosów



Chciałabym Wam dziś pokazać jak mają się moje włosy po prawie trzech miesiącach świadomej pielęgnacji.
W tym czasie przeszłam na łagodniejsze szampony, zainteresowałam się składem odżywek. Łącznie obcięłam też ok. 8cm włosów. Szczególnie zależało mi aby pozbyć się zniszczonych i rozdwojonych końcówek. Suplementacja Calcium Pantothenicum  była mi bardzo pomocna w walce o centymetry. Miałam około 1,5 miesiąca  przerwy w zażywaniu tych tabletek, ale pewnie niedługo do nich wrócę. Włosy myję co drugi dzień szamponem bez SLS-ów i silikonów. Raz na jakiś czas oczyszczam je silniejszym szamponem. Mycie kończę strumieniem zimnej wody.  Nie suszę ich suszarką, nie prostuję. Schną naturalnie co czasem trwa bardzo długo. ;) Po każdym myciu nakładam odżywkę lub maskę. Często robię to też na godzinę przed myciem na suche lub wilgotne włosy. Raz w miesiącu stosuję maskę z odżywką białkową, po której włosy są niesamowicie gładkie i nawilżone. Rozpoczęłam też olejowanie włosów olejkiem Alterra migdał i papaja. Zapach nie do końca do mnie przemawia, ale działanie już zdecydowanie tak. Chciałabym zapuścić jeszcze około 10cm zdrowych włosów. Długa droga przede mną. :)
Od trzech miesięcy nie farbuję włosów chociaż na tą chwilę nie wiem już co z tego wyjdzie. 

Jednego mogę być pewna - to jak dbam o moje włosy przynosi zamierzone efekty i jestem z nich coraz bardziej zadowolona :)




Pielęgnacja włosów luty/marzec:

Mycie: 
Babydream,
Ziaja lawendowa do włosów przetłuszczających się,  <klik>
Barwa ziołowa, Szampon pokrzywowy.

Odżywka: 
Garnier, Avocado i masło karite <klik>
Garnier, Siła 5 roślin, 
Gliss Kur Oil Nutritive,
Balsam nawilżająco-regenerujący z Apteczki Babuni.

MaskaAlterra, Granat i aloes; 
Maska  do włosów z odżywką białkową. <klik>

Olej: Alterra, Migdały i papaja.

Zabezpieczenie końcówek: Eliksir Gliss Kur. <klik>

Inne: Eliksir Green Pharmacy.

Podcięcie końcówek: około 1cm

Przyrost: ok. 1cm

sobota, 9 marca 2013

Nivea, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu

Dziś chciałabym powiedzieć Wam co nieco o dwufazowym płynie do demakijażu oczu wzbogaconym w ekstrakt z bławatka z firmy Nivea.

Płyn ten przeznaczony jest do efektywnego zmywania wodoodpornych tuszy do rzęs oraz trwałego makijażu bez konieczności mocnego pocierania. Dwufazowa formuła chroni rzęsy i okolice oczu. 
Przebadany dermatologicznie i okulistycznie.

Pojemność: 125ml
Cena: ok 13zł

Niestety jest to produkt, z którego nie jestem do końca zadowolona.

Plusy:
+ zmywa makijaż wodoodporny
+ wygodny dozownik
I to by było na tyle jeśli chodzi o plusy tego produktu. Faktycznie, dobrze radzi sobie z makijażem wodoodpornym. Ale niestety...

Minusy:
- podrażnia oczy! Po użyciu tego produktu moje oczy są bardzo zaczerwienione. Przez kilka następnych minut czuć nieprzyjemne szczypanie a skóra wokół oczu wydaje się być ściągnięta.
- pozostawia bardzo tłustą warstwę na skórze
- bardzo trudno jest wstrząsnąć produkt, tak aby warstwy od razu się nie rozdzieliły. Zanim zdążę przelać go na wacik warstwy już są rozdzielone. 
- szybko wysycha na waciku
- mało wydajny
- niebieska faza kończy się wcześniej niż wodna.

Z pewnością nie kupię go ponownie! Jestem bardzo ciekawa czy sprawdził się u którejś z Was :)

Znacie jakieś płyny do demakijażu oczu godne polecenia? :)


czwartek, 28 lutego 2013

Garnier, odżywka z olejkiem awokado i masłem karité oraz siła 5 roślin


Jeszcze jakiś czas temu moje włosy były bardzo suche. Zdecydowanie brakowało im nawilżenia. Postanowiłam coś z tym zrobić!
Wybór padł na wszystkim dobrze znaną odżywkę Garniera - awokado & masło karité przeznaczoną do włosów suchych i zniszczonych.

Producent obiecuje nam, że po użyciu tego produktu nasze włosy staną się łatwe w rozczesywaniu, odżywione, miękkie i błyszczące.

pojemność: 200ml
cena: 7,50zł

Opakowanie: charakterystyczne dla odżywek Garniera z serii Ultra Doux. Bardzo wygodne w użyciu. Posiada miły akcent w postaci listka przy zamknięciu :)
Zapach odżywki od razu przypadł mi do gustu. Jest dość intensywny. Długo utrzymuje się na włosach.
Konsystencja produktu jest wręcz idealna - gęsta, nie przelewa się nam przez palce.

Odżywka nie zawiera silikonów i parabenów. 

Moje wrażenia: 
Odżywka spisała się u mnie bardzo dobrze! Używałam jej na dwa sposoby: w czasie mycia jako drugie O w metodzie OMO lub nakładając na suche lub wilgotne włosy pod czepek na godzinę przed myciem. W drugim przypadku spisała się rewelacyjnie. Polecam Wam takie jej zastosowanie :) Ostatnio przeczytałam też o stosowaniu odżywki pod olej. Połączenie jej z olejkiem Alterry dało niesamowity efekt gładkich i błyszczących włosów. Po jej zastosowaniu włosy są mięciutkie, wygładzone i lśniące. Po zużyciu całego opakowania mogę stwierdzić, że faktycznie bardzo  ładnie nawilża! Jest to bardzo tani w  stosunku do jakości sposób na odżywienie naszych włosów :


Postanowiłam wypróbować teraz  inną odżywkę z tej samej serii Garniera.
Wymieniłam ją więc na: Garnier, Ultra Doux, Siła 5 roślin.
Według producenta:
                - zielona herbata to znane źródło witalności
                - cytryna o właściwościach nadających blask
                - eukaliptus znany z właściwości odświeżających
                - pokrzywa znana z właściwości ograniczających wydzielanie sebum; 
                   jako źródła lekkości
                - werbena słynna z właściwości zmiękczających i łagodzących

Myślałam, że odżywka Garnier z awokado & masłem karité  ma śliczny zapach... ale siła 5 roślin posiada jeszcze ładniejszy :) 
Odżywka ta nie zawiera silikonów i parabenów. W porównaniu do poprzedniej ma lżejszą i bardziej kremową konsystencję.


Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi :)


Używałyście którejś z tych odżywek? Macie swoje ulubione warte wypróbowania? :)


niedziela, 24 lutego 2013

TAG: Moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety


Do odpowiedzi na TAG zostałam nominowana przez Felice :)

1. Uwielbiam malować paznokcie
Nie pamiętam kiedy ostatnio wyszłam z domu z niepomalowanymi paznokciami. Bardzo lubię to robić :) Szczególnie po męczącym dniu miło jest zrobić coś ładnego na pazurkach. Można nawet powiedzieć, że dziwnie się czuję w niepomalowanych paznokciach. Nie mogę też patrzeć na odpryśnięty lakier. Lakierów mam coraz więcej i ciągle mi mało ;)

2. Prostowanie prostych włosów ;)
Kilka lat temu namiętnie prostowałam moje... jakby nie było proste włosy. Miałam wrażenie, że  po użyciu prostownicy ładniej wyglądają ;) Na szczęście już mi przeszło. Moje włosy zapomniały co to prostownica i są mi za to wdzięczne.

3. Kremowanie do rąk
Bardzo nie lubię uczucia suchości rąk. Robię to kilka razy dziennie. A wieczorem przed snem to już obowiązkowo :)

4. Makijaż
Jeszcze jakiś czas temu (jakoś 1,5 roku temu) mogłam bez problemu wyjść z domu bez makijażu. Teraz nie mogę sobie tego wyobrazić. W moim przypadku jest to zwykły makijaż: podkład, puder, tusz do rzęs, bronzer. Jednak źle się bez niego czuję. Szczególnie denerwują mnie niepomalowane rzęsy...

5. Kosmetyczno-urodowe kanały YouTube
Uwielbiam! Mam ulubione kanały, które bardzo często oglądam. Stylizacje, denka, haule, vlogi, ulubieńcy... długo by wymieniać :) Od dziewczyn z YouTuba można się naprawdę dużo dowiedzieć i nauczyć. 



Do odpowiedzi na TAG serdecznie zapraszam: Alessa, Malut Ka, Claudia, Michasia mini, Malasija.

sobota, 16 lutego 2013

Maska do włosów z odżywką białkową


 
W momencie gdy był szał na laminowanie włosów przeczytałam na pewnym blogu ( niestety już nie pamiętam na jakim) o sposobie na modyfikację zwykłej maski do włosów, który może być alternatywą dla laminowania. W związku z tym, że samo laminowanie jakoś do mnie nie przemawia postanowiłam spróbować z maską. Stosujemy tu odżywkę białkową dla sportowców.
A mianowicie:
Dwie małe łyżeczki odżywki białkowej zmieszałam z łyżką olejku Alterra "migdał i papaja". Dodałam maskę Alterra "granat i aloes". To wszystko :) Włosy przykryłam folią i umyłam po pół godziny.
Oto efekt:



Co zauważyłam? 
Efekt jest naprawdę świetny! Już w czasie zmywania maski z włosów zauważyłam, że są one wyjątkowo gładkie i miłe w dotyku. Zostały również bardzo dobrze nawilżone. Dodatkowo wydaje mi się, że nabrały fajnego blasku, którego niestety nie udało  się dobrze ukazać na zdjęciu. Po takim zabiegu włosy stały się sypkie i mięciutkie. Bardzo dobrze się rozczesywały. O ile macie dostęp do odżywki białkowej dla sportowców to naprawdę polecam wam wypróbować taki rodzaj maski. 
U mnie ten sposób bardzo dobrze się sprawdził i pewnie jeszcze nie raz go zastosuję :)

Słyszałyście kiedyś o dodatku odżywki białkowej do maski? A może laminowałyście włosy? 

poniedziałek, 11 lutego 2013

L'Oreal, maskara Volume Million Lashes Extra Black

                                

Pojemność: 9ml
Cena: ok. 50zł


Plusy:
- głęboki, intensywny czarny kolor
- silikonowa szczoteczka
- tusz nie kruszy się ani nie osypuje
- pogrubia i wydłuża rzęsy; mamy wrażenie, że jest ich więcej
- opakowanie zamykane na "kliknięcie"
- kremowa konsystencja
- bardzo przyjemny zapach
- opakowanie posiada dozownik zatrzymujący nadmiar tuszu.

Minusy:
cena, ale zdecydowanie jest jej wart.

Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje ten tusz. Fajnie pogrubia rzęsy, które nadal wyglądają naturalnie. Szczególnie ważne jest dla mnie, aby po całym dniu tusz do rzęs nie osypywał się. Po wypróbowaniu wielu tylko ten spełnił moje wszystkie oczekiwania. 
Myślę, że już przy nim zostanę :)

A jakie są Wasze ulubione tusze do rzęs?



piątek, 8 lutego 2013

Pasta cynkowa - mój sposób na wypryski






Zastosowanie:
Pasta cynkowa jest tanim i bardzo skutecznym sposobem na walkę z niedoskonałościami naszej skóry. Do kupienia w każdej aptece bez recepty za ok. 4zł.
Zawiera tlenek cynku o działaniu wysuszającym, ściągającym,  przeciwbakteryjnym i przyśpieszającym gojenie ran.
 
Aplikacja:
Pastę cynkową nakładamy punktowo. Zazwyczaj robię to na noc, ponieważ po jej nałożeniu przez kilka godzin zostaje na skórze biała powłoczka.  Nie należy jednak aplikować jej na otwarte rany. Konsystencja pasty jest zbita, łatwa w aplikacji. Jest to substancja bezzapachowa. 

Działanie:
W moim przypadku pasta cynkowa okazała się o wiele skuteczniejsza w walce w wypryskami niż wszystkie inne drogeryjne produkty przeciwbakteryjne mające na celu zwalczenie trądziku. Po dwóch dniach wszelkie wypryski znikają. Po nałożeniu na noc - rano jest już o wiele lepiej.

Inne preparaty z tlenkiem cynku:
W aptece dostępna jest również maść cynkowa. Różni się ona konsystencją oraz stężeniem tlenku cynku. W paście jest to 25% - w maści 10%. Natomiast pasta Lassari to połączenie pasty cynkowej z kwasem salicylowym posiadającym dodatkowo działanie odkażające (ponoć również bardzo skuteczna). 

Podsumowując: 
Zdecydowanie polecam wszystkim do walki z pojedynczym wypryskami. Pasta jest bardzo wydajna i nie podrażnia. Warta wypróbowania! :)

A Wy jak radzicie sobie z niedoskonałościami? 

niedziela, 3 lutego 2013

Aktualizacja włosów - styczeń 2013

Kolejny miesiąc pielęgnacji włosów za nami! :)


Moje włosy chyba są mi wdzięczne za zwiększoną pielęgnację, ponieważ ich stan znacznie się poprawił ;) I mimo tego, że mam bardzo mało kosmetyków już widać pierwsze efekty ich działania. Włosy stały się miłe w dotyku, mięciutkie, gładkie i nawilżone. Obcięłam też zniszczone końcówki.

Pielęgnacja w styczniu:
Mycie: Babydream lub Ziaja lawendowa do włosów przetłuszczających się jako szampon z SLeS <klik>
Odżywka: Garnier, Avocado i masło karite
Maska: Alterra, Granat i aloes
Olej: Alterra, Migdały i papaja
Zabezpieczenie końcówek: Eliksir Gliss Kur <klik>
Inne: Eliksir Green Pharmacy, Calcium Pantothenicum <klik>
Podcięcie końcówek: około 3cm
Przyrost: ok. 1,5cm

środa, 30 stycznia 2013

Peeling kawowy



Przeczytałam ostatnio o peelingu kawowym, zrobiłam go i... stwierdzam, że jest najlepszym peelingiem jaki do tej pory wykonywałam! :) A jak go zrobić?

  • 3 łyżki kawy sypanej
  • łyżka cukru
  • łyżka cynamonu
  • balsam do ciała, żel pod prysznic, oliwka (co kto woli :) )



Składniki łączymy w miseczce do uzyskania zbitej konsystencji.

Wykonanie peelingu zajmuje kilka minut a efekty są niesamowite!

Jakie jest działanie peelingu kawowego?
- złuszcza martwy naskórek
- wygładza skórę
- poprawia krążenie
- neutralizuje wolne rodniki, więc spowolnia proces starzenia skóry
- ujędrnia skórę
- kofeina zawarta w kawie działa antycellulitowo!

Po użyciu peelingu skóra jest niesamowicie jędrna, gładka i nawilżona. Na początku może być trochę zaczerwieniona, ale nie należy się tym zrażać.  Jest to prosty przepis na wspaniale wyglądającą skórę. Musicie spróbować! :)
A może już używałyście peelingu kawowego?

niedziela, 27 stycznia 2013

Eliksir do włosów - Schwarzkopf Gliss Kur Hair Repair



Dziś słów kilka o Eliksirze z olejkiem pielęgnacyjnym do codziennego stosowania.

Odżywia oraz nadaje włosom miękkość i połysk.
3 sposoby stosowania:
- przed myciem włosów
- bez spłukania po myciu
- na suche włosy jako wykończenie.

pojemność: 75ml
cena: ok. 29zł


Jest to typowy olejek silikonowy przeznaczony do stosowania na końce włosów lub na ich długości.


Skład: Cyclomethicone, Trisiloxane, Dimethiconol, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Limomene, Benzyl Salicylate, Linalool, Alpha-Isomethyllonone, Citral, CI 40800.

Cyclomethiconem - lekki silikon (odparowuje)
Trisiloxane - substancja działająca na zasadzie filtru UV
Dimethiconol - silikon nierozpuszczalny (do usunięcia delikatnym szamponem), zapobiega odparowaniu wody z powierzchni włosów
Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy
Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy, chroni przed promieniami UV i wiatrem.



Moja opinia:
Jestem z niego bardzo zadowolona! Eliksir posiada wygodne opakowanie z dozownikiem, który przy odpowiednim ustawieniu zostaje zablokowany. Ma bardzo przyjemny, delikatny zapach długo utrzymujący się na włosach. Produkt posiada idealną konsystencję. Stosuje go głównie jako odżywkę b/s.  Jest bardzo wydajny (od listopada zużyłam niecałe 1/2 buteleczki)! Na dłuższe włosy wystarczają 2 krople. Nie pozostawia tłustej warstwy. Po użyciu włosy są wygładzone, pięknie się błyszczą i dużo lepiej układają. Zapobiega puszeniu, nie skleja i nie obciąża. Nie należy jednak nakładać serum na skalp. Zdecydowanie ułatwia rozczesywanie włosów. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam nawilżenie włosów. Eliksir chroni również przed promieniami słonecznymi. 

środa, 23 stycznia 2013

Mój zbiór lakierów do paznokci

Dziś post "lakierowo-paznokciowy" na temat mojego zbioru lakierów do paznokci. Moja kolekcja zaczynała się od kilku lakierów a dziś jest ich 55. Dla jednych jest to dużo, dla innych nie ;)


Od lewej: Wibo, Extreme Nails 46, Inglot 21, Inglot 704, Rimmel Lycra Pro 330.



Od lewej: Revlon Colorstay 060, Miss Selene, Gloden Rose 180,Wibo Extreme Nails 421, Golden Rose 172, Top Flex 201, Rimmel 60 seconds 619, Wibo French Duo Color 02.


Gloden Rose with protein 269, Gloden Rose with protein 244, Ados Extra Long Lasting 623, Eveline - malibu 05, Wibo French Duo Color 02.


Eveline Witaminowy French odcień beige, Safari (brak numerka),  Rimmel Lycra Pro 367, Rimmel Lycra Pro 365, Golden Rose Rich Color 05.


Golden Rose Care+Strong 187, Simple Beauty 155, Rimmel Lycra Pro 378, Wibo French Duo Color 06.


Golden Rose Magnetic 06, Bell Air Flow 22.



Rimmel Lycra Pro 500, Eveline - malibu 21, Ados Summer Time 16, Ados Extra Long Lasting  583.


Golden Rose Paris 52, Wibo Extreme Nails 361, Ados Extra Long Lasting 607, Golden Rose with protein 339



Ados Extra Long Lasting  543, Avon Violetta Sparkle, eveline - malibu 26, Virtual fashion Mania 184.


Ados Extra Long Lasting 628, Wibo Cameleon 1, Simple Beauty mini 285.


Golden Rose matte 12, Ados nail art, Simple Beauty 6, Ados Extra Long Lasting 502.


Top Flex 11, Lovely Magic Cracking 11, Rimmel Crack Your Colour 020, Da Vinci 104, Da Vinci 106G, Simple Beauty 161, Miss selene 175.


A jak prezentują się Wasze lakierowe zbiory? :)



poniedziałek, 21 stycznia 2013

Blue Monday + Eliksir GP :)

Dziś mamy Blue Monday, czyli ponoć najbardziej depresyjny dzień w roku ;). A jak wiadomo na poprawę humoru najlepsze są zakupy! 




Wybór padł na Eliksir ziołowy w sprayu do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych z firmy Green Pharmacy.

Cena: 7,50zł
Objętość: 250ml


Składniki: 
 Aqua (Purified Water), Chamomilla Recruita Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Tussilado Farfara Flower Extract, Acorus Calamus Root Extract, Polysorbate 20, Parfum, Diazolidinyl Urea, Methylisothiazolinone, Disodium EDTA, Citric Acid, Methylparaben, Propylparaben


Jest to preparat zawierający koszyczek rumianku, podbiał zwyczajny, kiełki pszenicy i kłącze tataraku. Według producenta odżywia włosy, zmniejsza łupież i łojotok oraz regeneruje mieszki włosowe skóry.

Sposób użycia: Spryskać obficie umyte wilgotne włosy z odległości ok. 20cm, wetrzeć w nasadę włosów.

Użyłam go dopiera raz. Nie obciążył ani nie skleił włosów. Ma intensywny ziołowy zapach. Duży plus to też dozownik. Po dłuższym stosowaniu napiszę o nim więcej :) A może już go stosowałyście? 

P.S. Jeśli ktoś jeszcze nie wie to przypominam, że do 27.01. w Rossmannie jest promocja -40%  na wszystkie podkłady! 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...